Unijny projekt o walce z cyberprzestępczością - CYCLOPES

Cyberprzestępczość - centrum analizy

Cyberprzestępczość nie jest już problemem wyłącznie informatyków, banków albo wielkich firm technologicznych. Dotyka zwykłych użytkowników internetu, małe przedsiębiorstwa, szkoły, urzędy, szpitale i instytucje publiczne. Oszustwa internetowe, wyłudzenia danych, ataki ransomware, fałszywe wiadomości, przejęcia kont i przestępstwa z wykorzystaniem nowych technologii pokazują, że bezpieczeństwo cyfrowe stało się jednym z najważniejszych wyzwań współczesnej Europy. Właśnie w tym obszarze działał unijny projekt CYCLOPES.

Czym był projekt CYCLOPES?

CYCLOPES, czyli Fighting Cybercrime - Law Enforcement Practitioners' Network, był projektem finansowanym ze środków programu Horizon 2020. Jego celem było stworzenie i utrzymanie europejskiej sieci praktyków zajmujących się zwalczaniem cyberprzestępczości. W praktyce oznaczało to łączenie organów ścigania, ekspertów, środowiska naukowego, przemysłu i organizacji zajmujących się bezpieczeństwem cyfrowym.

Nie był to projekt polegający na stworzeniu jednej aplikacji, jednego systemu ani jednego narzędzia dla policji. Jego sens był szerszy. Chodziło o to, aby osoby i instytucje, które realnie mierzą się z cyberprzestępczością, mogły wspólnie wskazywać potrzeby, luki kompetencyjne, problemy technologiczne, bariery prawne i obszary wymagające lepszej standaryzacji.

CYCLOPES pokazuje, że walka z cyberprzestępczością nie polega wyłącznie na reagowaniu po ataku. Równie ważne jest budowanie współpracy, wymiana wiedzy, definiowanie potrzeb praktyków i lepsze łączenie nauki z codzienną pracą organów ścigania.

To bardzo dobry przykład projektu unijnego, który nie jest widoczny dla obywatela tak jak droga, most albo instalacja fotowoltaiczna. Jego znaczenie polega raczej na wzmacnianiu zaplecza instytucjonalnego. W świecie cyfrowym takie zaplecze jest niezbędne, bo przestępcy wykorzystują nowe technologie szybciej, niż wiele instytucji jest w stanie aktualizować procedury, narzędzia i szkolenia.

Dlaczego cyberprzestępczość wymaga współpracy ponad granicami?

Cyberprzestępczość bardzo rzadko zatrzymuje się na granicy jednego państwa. Sprawca może działać z innego kraju, korzystać z infrastruktury rozsianej po wielu miejscach, atakować ofiary w kilku państwach jednocześnie i ukrywać ślady w usługach cyfrowych działających globalnie. Dlatego tradycyjne podejście, w którym każda instytucja działa tylko w swoich granicach, nie wystarcza.

Właśnie tu pojawia się znaczenie projektów takich jak CYCLOPES. Europejskie organy ścigania potrzebują nie tylko narzędzi technicznych, ale także stałego dialogu, wspólnych warsztatów, wymiany doświadczeń, lepszego rozumienia nowych zagrożeń i kontaktu z ekspertami, którzy projektują rozwiązania technologiczne.

Cyberprzestępczość zmienia się bardzo szybko. Jeszcze niedawno wiele osób kojarzyło ją głównie z wirusami komputerowymi i kradzieżą haseł. Dziś problem obejmuje także oszustwa inwestycyjne, kradzież tożsamości, ataki na firmy, przestępstwa z użyciem kryptowalut, nadużycia związane z usługami chmurowymi, manipulacje socjotechniczne, przestępstwa w darknecie czy śledztwa dotyczące urządzeń Internetu Rzeczy.

Dla instytucji publicznych oznacza to konieczność ciągłego uczenia się. Nie wystarczy raz stworzyć procedur i uznać, że będą aktualne przez wiele lat. W cyberbezpieczeństwie wiedza szybko się starzeje, a skuteczność zależy od tego, czy praktycy potrafią nadążać za zmianami.

Polski akcent w projekcie CYCLOPES

CYCLOPES jest szczególnie ciekawy z polskiej perspektywy, ponieważ koordynatorem projektu była Polska Platforma Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To pokazuje, że polskie instytucje nie są wyłącznie odbiorcami funduszy europejskich, ale mogą także koordynować międzynarodowe projekty dotyczące jednego z najważniejszych obszarów bezpieczeństwa.

Koordynacja takiego projektu wymaga nie tylko wiedzy merytorycznej, ale także zdolności organizacyjnej. Trzeba łączyć różne instytucje, kraje, języki, potrzeby, poziomy doświadczenia i rodzaje interesariuszy. W przypadku cyberprzestępczości jest to szczególnie trudne, bo obok organów ścigania pojawiają się także firmy technologiczne, uczelnie, eksperci od prawa, specjaliści od standardów i instytucje europejskie.

Element projektuZnaczenie
NazwaCYCLOPES - Fighting Cybercrime - Law Enforcement Practitioners' Network
ProgramHorizon 2020
TematCyberprzestępczość, organy ścigania, innowacje, standardy, współpraca europejska
Okres realizacji2021-2026
KoordynatorPolska Platforma Bezpieczeństwa Wewnętrznego
Najważniejszy sensBudowanie sieci praktyków i wskazywanie realnych potrzeb w walce z cyberprzestępczością

Sieci praktyków - mniej widoczna, ale ważna część projektów UE

Wiele osób wyobraża sobie projekty unijne jako inwestycje materialne: budowę, zakup sprzętu, modernizację albo stworzenie konkretnego produktu. CYCLOPES pokazuje inny typ projektu - sieć praktyków. Taka sieć nie zawsze daje efekt łatwy do sfotografowania, ale może mieć bardzo duże znaczenie dla bezpieczeństwa.

Sieć praktyków polega na tym, że osoby pracujące z danym problemem na co dzień mogą wspólnie porządkować doświadczenia. W przypadku cyberprzestępczości są to między innymi funkcjonariusze, eksperci śledczy, analitycy, specjaliści od informatyki śledczej, osoby odpowiedzialne za procedury oraz instytucje współpracujące z organami ścigania.

To oni najlepiej wiedzą, gdzie pojawiają się luki. Czasem brakuje narzędzi, czasem szkoleń, czasem szybszej wymiany informacji, a czasem jasnych standardów. Projekt taki jak CYCLOPES daje możliwość zebrania tych potrzeb i przekazania ich dalej - do świata nauki, przemysłu i instytucji odpowiedzialnych za finansowanie kolejnych rozwiązań.

W walce z cyberprzestępczością sama technologia nie wystarczy. Potrzebne są także procedury, standardy, szkolenia, współpraca międzynarodowa i stałe rozpoznawanie nowych sposobów działania przestępców.

Trzy obszary walki z cyberprzestępczością

CYCLOPES obejmował kilka ważnych pól tematycznych. Można je sprowadzić do trzech dużych obszarów, które dobrze pokazują, jak szerokim pojęciem jest dziś cyberprzestępczość.

Cyberprzestępczość uderzająca bezpośrednio w ludzi

Pierwszy obszar dotyczy przestępstw, których skutki odczuwa konkretny człowiek. Mogą to być oszustwa internetowe, manipulacje socjotechniczne, wyłudzenia danych, przejęcia kont, szantaż cyfrowy, kradzież tożsamości albo wykorzystywanie słabości użytkowników. W takich sprawach technologia jest narzędziem, ale ofiarą pozostaje człowiek.

To ważne, bo debata o cyberbezpieczeństwie bywa bardzo techniczna. Tymczasem wiele cyberprzestępstw zaczyna się od emocji: strachu, pośpiechu, zaufania, chęci szybkiego zysku albo kliknięcia w wiadomość, która wygląda wiarygodnie. Dlatego instytucje muszą rozumieć nie tylko komputery, ale także mechanizmy zachowania ludzi.

Cyberprzestępczość przeciw systemom

Drugi obszar dotyczy ataków na systemy, sieci, usługi i infrastrukturę cyfrową. Mogą one uderzać w firmy, instytucje publiczne, usługi online, systemy przemysłowe albo infrastrukturę krytyczną. Skutki takich działań potrafią być bardzo poważne - od utraty danych po paraliż działania organizacji.

W tym obszarze szczególnie ważna jest współpraca między organami ścigania, ekspertami technicznymi, firmami i instytucjami odpowiedzialnymi za cyberbezpieczeństwo. Cyberatak bywa jednocześnie problemem prawnym, technologicznym, organizacyjnym i społecznym.

Informatyka śledcza i dowody cyfrowe

Trzeci obszar to informatyka śledcza, czyli praca z dowodami cyfrowymi. Współczesne śledztwa coraz częściej obejmują telefony, komputery, usługi chmurowe, komunikatory, kamery, nośniki danych, urządzenia inteligentnego domu, pojazdy i wiele innych źródeł informacji.

Problem polega na tym, że dane cyfrowe są delikatne, rozproszone i często wymagają specjalistycznych metod zabezpieczania oraz analizy. Dla organów ścigania oznacza to potrzebę odpowiednich narzędzi, szkoleń, procedur i standardów, aby materiał dowodowy mógł być wykorzystany zgodnie z prawem.

Czego szukał CYCLOPES?

Jednym z kluczowych zadań projektu było rozpoznawanie luk i potrzeb praktyków. To bardzo ważne, bo nowe technologie często powstają w oderwaniu od realnej pracy osób, które później mają ich używać. Narzędzie może być nowoczesne, ale jeśli nie odpowiada na rzeczywiste problemy, będzie mało przydatne.

CYCLOPES miał łączyć dwie strony. Z jednej strony praktyków, którzy wiedzą, z czym mierzą się w konkretnych sprawach. Z drugiej strony naukę i przemysł, które mogą rozwijać technologie, metody analizy i narzędzia wspierające dochodzenia. Takie połączenie jest bardzo potrzebne, bo cyberprzestępczość rozwija się na styku technologii, prawa i codziennej praktyki instytucji.

Projekt zajmował się także monitorowaniem innowacji. Nie chodziło tylko o to, co istnieje dziś, ale również o to, jakie rozwiązania mogą być potrzebne za kilka lat. W świecie cyfrowym prognozowanie potrzeb jest trudne, ale konieczne. Przestępcy szybko wykorzystują nowe kanały komunikacji, nowe usługi i nowe narzędzia, dlatego instytucje publiczne nie mogą reagować z dużym opóźnieniem.

Znaczenie standardów i innowacji

W cyberbezpieczeństwie często mówi się o innowacjach, ale mniej o standardach. Tymczasem standardy są bardzo ważne, zwłaszcza wtedy, gdy wiele instytucji z różnych państw ma współpracować przy podobnych problemach. Bez wspólnego języka, procedur i kryteriów trudno porównywać narzędzia, oceniać ich jakość i wymieniać dobre praktyki.

CYCLOPES zwracał uwagę na obszary, w których potrzebna jest standaryzacja i lepsze przyjmowanie innowacji przez praktyków. To nie jest temat efektowny, ale bardzo praktyczny. Jeśli różne instytucje używają odmiennych metod i nie mają wspólnych punktów odniesienia, współpraca staje się trudniejsza.

Równie ważne jest rozsądne wprowadzanie nowych technologii. W cyberprzestępczości nie chodzi o zachwyt każdą nowinką. Liczy się to, czy dane rozwiązanie jest bezpieczne, skuteczne, zgodne z prawem, możliwe do zastosowania w praktyce i rzeczywiście odpowiada na potrzeby śledczych.

Dobra technologia w służbie bezpieczeństwa musi być nie tylko zaawansowana, ale także zrozumiała, możliwa do zweryfikowania i osadzona w procedurach prawnych. Inaczej może tworzyć więcej problemów niż rozwiązań.

Co zostaje po takim projekcie?

Po projektach takich jak CYCLOPES nie zostaje tylko strona internetowa i zestaw raportów. Najważniejszym efektem może być społeczność praktyków, która lepiej się zna, szybciej wymienia wiedzą i lepiej rozumie wspólne wyzwania. W przypadku cyberprzestępczości to ogromna wartość, bo żadne państwo nie jest całkowicie samowystarczalne.

Takie projekty pozwalają też lepiej planować kolejne działania. Jeśli wiadomo, gdzie organy ścigania mają największe braki, jakie technologie są potrzebne i które obszary wymagają standardów, łatwiej projektować następne programy finansowania, szkolenia, zamówienia publiczne i projekty badawcze.

Dla obywatela może to brzmieć odlegle, ale skutki są bardzo praktyczne. Im lepiej przygotowane są instytucje, tym większa szansa na skuteczniejsze reagowanie na oszustwa internetowe, ataki na organizacje, wyłudzenia danych i przestępstwa z użyciem nowych technologii. Bezpieczeństwo cyfrowe nie zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś kliknie podejrzany link. Zaczyna się dużo wcześniej - w instytucjach, procedurach, szkoleniach i współpracy.

CYCLOPES pokazuje więc mniej oczywistą twarz Unii Europejskiej. Nie jest to tylko fundusz, który finansuje inwestycje. To także przestrzeń, w której państwa, eksperci i instytucje mogą wspólnie uczyć się reagowania na nowe zagrożenia. W świecie, w którym przestępstwa coraz częściej przenoszą się do internetu, takie projekty będą miały coraz większe znaczenie.

Źródła i dodatkowe opracowania: